Kultura | 30.07.2010
Najstarszy aktor świata znowu na scenie
Co do roli Heesters nie stawiał żadnych warunków. Wręcz przeciwnie: niemal na kolanach błagał reżysera Rolfa Hochhutha o możliwość zagrania w jego musicalu "Inselkomödie" ("Wyspiarska komedia").
Bildunterschrift: Großansicht des Bildes mit der Bildunterschrift: Scena z musicalu "Inselkomödie"I udało się. W musicalu, wystawionym na deskach "Berliner Ensemble" zasiadł na tronie królewskim. Heesters siedzi przez cały czas na scenie i wypowiada pojedyncze kwestie w rodzaju, że Homer już dawno mawiał, że kobiety powinny się bronić.
Niespożyta energia
Pomimo kłopotów związanych z wiekiem (w 2007 stracił całkowicie wzrok) najstraszy aktor świata ma niespożytą energię, której może mu pozazdrościć niejeden młody człowiek.
Johannes Heesters urodził się w 1903 roku w Amersfoort, w Holandii (do dzisiaj posiada obywatelstwo tego kraju). Na scenie debiutował w 1921 roku, w filmie (niemym) w 1924. W 1936 roku przeniósł się do Niemiec, gdzie zasłynął (życiową) rolą w operetce "Wesoła Wdówka" Lehara. Zagrał ją 1600 razy. Po wojnie grał w licznych filmach, sztukach teatralnych i widowiskach telewizyjnych. Osiem razy otrzymał prestiżową nagrodę aktorską "Bambi". Heesters mieszka wraz ze swoją młodszą o 46 lat żoną (także aktorką) w Bawarii.
DW / Iwona Metzner
Red. odp.: Bartosz Dudek














